6 stycznia to wyjątkowe święto w Parafii Objawienia Pańskiego w Bliznem. To oczywiście za sprawą odpustu, który obchodzimy w ten dzień. Ale ten dzień był wyjątkowy i zapadnie na długo w naszej pamięci za sprawą jeszcze jednego, szczególnego dla naszej wspólnoty wydarzenia.
6 stycznia br.10 kandydatów oficjalnie wstąpiło do grona ministrantów! Każdy z nich przez ostatni rok przygotowywał się do tego dnia pod przewodnictwem naszego księdza wikariusza Patryka Dąchór. Chłopcy uczestniczyli regularnie w zbiórkach, na których ksiądz Patryk z uśmiechem i entuzjazmem przybliżał im naukę Pana Jezusa, z cierpliwością odpowiadał na każde pytanie, a także zapoznawał ich z zadaniami i rolą ministranta. Poza nauką była również przestrzeń na aktywne spędzanie czasu - np.rozgrywając mecze na naszym boisku, czy grając w siatkówkę na jednym z wakacyjnych grilli, spacerując po górskich szlakach czy będąc z wizytą u naszej Mamy na Jasnej Górze.
Formacja ministrancka to przede wszystkim służba Panu Bogu we wspólnocie, kształtowanie wiary młodego pokolenia, pokazywanie sobie nawzajem i innym - zarówno rówieśnikom, młodszym i starszym siostrom i braciom - że służyć Panu Bogu i bliźnim to prawdziwy przywilej i powód do dumy.
W trakcie uroczystej Mszy Świętej o godz.10.30 Krzysztof, Antoni, Jakub, Stanisław, Adam, Stanisław, Bartłomiej, Stanisław, Maksymilian i Leon z przejęciem odpowiadali na pytania księdza Partyka czy są gotowi, by służyć Bogu i wspólnocie parafialnej. Następnie otrzymali specjalne błogosławieństwo, "aby ich służba była miła Bogu i pociągała do Niego innych ". Ksiądz poświęcił ich sutanele, komże i peleryny, a następnie pomógł chłopcom przyodziać ich stroje liturgiczne. Ten moment był symboliczny i wzruszył niejednego z nas. Przed świeżo upieczonymi kandydatami rozpoczął się od tej chwili niezwykły czas, w którym będą pogłębiać swoją przyjaźń z Jezusem Chrystusem, doświadczać jego szczególnej obecności w zgromadzeniu liturgicznym i kroczyć przez życie w pielgrzymce wiary. Na twarzach chłopców pojawił się uśmiech, ale nie tylko ich.
W tym dniu chłopcom towarzyszyli rodzice i najbliżsi, ciesząc się z tego wielkiego wydarzenia dla ich rodzin. Bo czy może być większa radość dla rodzica, kiedy dziecko pragnie podążać za Chrystusem? Być blisko Niego, doświadczać Jego miłości i chcieć być jego uczniem? Czy to nie prawdziwa łaska i dar być rodzicem dziecka, które mimo wielu rozpraszaczy w dzisiejszym świecie, znajduje w sobie chęci, by być częścią tej wyjątkowej formacji? Swoimi spostrzeżeniami podzielili się z nami mama Bartłomieja i tata Stanisława.
"Uroczystość przyjęcia do grona ministrantów była pięknym i bardzo osobistym przeżyciem. Cudownie jest obserwować jak własne dziecko wyznacza sobie i realizuje cele, które dają mu radość z bycia bliżej Boga i kształtują w nim nowe wartości. Chęć zostania przez Bartłomieja ministrantem wyszła naturalnie. To już taka nasza tradycja rodzinna wśród męskiej części, począwszy od taty po wujków, którzy zawsze miło wracają do tych czasów, a z pomocą księdza Patryka, który zaraża swoim optymizmem i pasją, można już tylko spełniać to marzenie
Gratulujemy wszystkim ministrantom i ich dumnym rodzicom." Ksenia, mama Bartłomieja.
"W trakcie przyjmowania syna do grona ministrantów bardzo mocno zdałem sobie sprawę, że moje dziecko ma własną, osobistą relację z Panem Bogiem. To bardzo piękne, ale i trudne przeżycie dla rodzica, bo podjęcie się przez syna służby w świątyni szczególnie podkreśla fakt, że jest on własnością Pana, nie moją. Dziękuję Ci Panie Boże za to doświadczenie i umocnienie całej rodziny." Jakub, tata Stanisława.
Formacja ministrancka w Bliznem jest wyjątkowa! Między chłopcami panuje niepowtarzalna atmosfera, pełna uśmiechu, wzajemnego szacunku, wsparcia, niespożytej energii, z którą ksiądz Patryk doskonale sobie radzi :-) Chłopcy i ksiądz mają wiele planów na 2026 rok. I nie byłabym sobą gdybym jako mama dwóch nowoprzyjętych do grona ministrantów - Stasia i Adama - nie zachęciła Was rodzice do tego, by dać Waszym synom szansę. Spróbujcie porozmawiać z nimi o tej roli, co oni o niej sądzą, jak widzą swoimi oczami kolegów służących do Mszy Świętej i uroczystości parafialnych. Nie zawsze wszystko wygląda i wychodzi idealnie. Ktoś ziewnie, ktoś czegoś szuka w kieszeni :-) Ale tu nie chodzi o bycie idealnym, bo któż z nas jest? Chodzi o młode, otwarte na działanie Chrystusa serca i podążanie drogą jaką On wyznacza dla każdego z nich. Zapytajcie swoich synów czy chcą spróbować zasmakować tej drogi. Niech przyjdą niezobowiązująco na kilka zbiórek, poczują ten nastrój, poznają dzięki naukom ks.Patryka bliżej Pan Boga. Niech poczują się ważni, bo przecież każde z naszych dzieci jest wyjątkowym i umiłowanym dzieckiem. Być może nie od razu będzie to zachwyt, niektórzy potrzebują czasu, kilku spotkań. A być może Wasz 5 latek zapyta któregoś dnia, ku Waszemu zaskoczeniu idąc za przykładem starszego brata: "Mamo ja też chcę być ministrantem". A ksiądz Patryk i starsi koledzy rozwieją Wasze rodzicielskie wątpliwości: "czy to już ten moment, czy to nie za wcześnie?" To my rodzice mamy duży wpływ na swoje dzieci, ma na nie również wpływ otoczenie w jakim wzrastają. Doskonale wiemy z jakimi wyzwaniami mierzymy się codziennie, próbując łączyć wszystkie role i zadania - w domu, pracy, na podwórku, w szkole. Formacja ministrancka w Bliznem przynosi dużo dobrego, owoce często przekraczają nasze wyobrażenia. To przestrzeń umożliwiająca budować relacje z Chrystusem służąc nie tylko Jemu, ale także bliźnim. Stwarza także szansę na budowanie wartościowych relacji koleżeńskich. Swoimi odczuciami podzielił się z nami Franek, który od kilku lat jest ministrantem, a jego młodszy brat Antek dołączył właśnie do formacji:
"Jako starszy ministrant i przede wszystkim starszy brat jednego z nowych ministrantów- jestem z niego bardzo dumny. To dla mnie wyjątkowe, że razem możemy służyć Chrystusowi przy ołtarzu i wzrastać w wierze. Wspólnota ministrancka, wspólne zbiórki i wakacyjne wyjazdy uczą nas odpowiedzialności, współpracy i budowania relacji, które często przeradzają się w prawdziwe przyjaźnie. Bardzo się cieszę, że możemy przeżywać tę drogę razem, we wspólnocie i w naszej rodzinie".
Pomódlmy się za wszystkich naszych ministrantów, tych nowych i tych, którzy od kilku lat już posługują, a także za tych którzy jeszcze dołączą. Podziękujmy Panu Bogu, że jest tak dobry i powołał w naszej parafii tak wielu chłopców. Niech wiernie i wytrwale Mu służą i będą "światłością świata".
Wszystkich zainteresowanych dołączeniem do grona ministrantów lub tych, którzy chcą zajrzeć i zobaczyć " jak to jest", zachęcamy do kontaktu z księdzem wikarym. Jak widać wiek nie ma w przypadku naszej formacji ministranckiej żadnego znaczenia! Prosimy, śledzicie działania naszych ministrantów tutaj. Obiecujemy, że będziemy się częściej nimi z Wami dzielić. Za każde Wasze wsparcie, dobre słowo, uśmiech i modlitwę w tym dziele na Chwałę Pana - serdecznie dziękujemy! Dla tych chłopców to wiele znaczy.
Marcelina, mama Stasia i Adama
Msze św.
Spowiedź
Kancelaria
Kontakt

