Dwudziesta siódma Niedziela zwykła

Ewangelia wg św. Mateusza 21,33-43.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu odd...

25 lat Parafii

Objawienia Pańskiego w Bliznem

Co zrobić by młodzież przybliżyć do Kościoła i Pana Boga? Co zrobić by zainteresować dzisiejszą młodzież?


Może rower, pomyślałem? To przecież sprzęt, który chyba wszyscy mają i chyba nie wymagająca dużego wysiłku aktywność fizyczna. Na czym już wiemy, na rowerze to teraz pytanie kiedy? myślałem, że dobrym terminem będzie wtorek 03.04 bo jeszcze uczniowie do szkoły nie idą i studenci też mają wolne. Termin fajny bo już z rodziną się nie spotykamy bo osoby pracujące wracają do swoich codziennych obowiązków, termin dobry i sposób spędzenia czasu też, można spalić mazurki inne świąteczne wypieki i potrawy od których polskie stoły się uginały a teraz trafiły do naszych żołądków. Gdzie się wybrać z młodzieżą? może do ich polskiego patrona, szczególnie, że jest to rok jemu poświęcony? Czyli wyprawa do św. Stanisława Kostki do Rostkowa na rowerach w pierwszy wtorek po świętach.


Niestety ani rower, ani termin, ani patron nie okazały się atrakcyjne dla naszej młodzieży. Ani osobiste zaproszenie, ani smsy nie pomogły. Pomimo tego się nie zniechęciłem i wybrałem się po Mszy o 8.00 w drogę. Po 10 km w Bożęcinie Dużym przyłączyłem się do dwóch kleryków V roku naszego seminarium, do Artura i Grzegorza, był z nimi jeden lektor i ks. Krzysztof, diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży naszej archidiecezji. Tak więc w piątkę ruszyliśmy dalej w drogę. Przejechaliśmy koło Palmir, małego Katynia, gdzie mordowanych przez Niemców Polaków grzebano w masowych dołach śmierci.


Podczas naszej wyprawy natrafiliśmy na łosia, bociany, konie i ptaki drapieżne których nie potrafię rozpoznać. Przeprawiliśmy się przez trzy rzeki, królową polskich rzek Wisłę jej prawy dopływ Narew i Wkrę. Trasa przebiegała przez Kampinoski Park Narodowy, lasy i pola oraz koło twierdzy Modlin. Kleryk Grzegorz dobrał tak trasę by poruszać się drogami jak najmniej uczęszczanymi przez samochody, a przy tym bardzo malowniczymi. Co ok. 25 km odpoczywaliśmy, dzieląc się zabranym czy kupionym po drodze prowiantem. Tempo wyprawy dostosowane było tak, by każdy mógł spokojnie dotrzeć do celu. Po śniegach, wiatrach i przeszywającym zimnie, pogoda była wymarzona – słonecznie i prawie bez wiatru. Przejechaliśmy przez diecezję warszawską, warszawsko-praską oraz płocką. Na miejsce dojechaliśmy na 17.30, pomodliliśmy się w urokliwym neogotyckim kościele, a ja modliłem się za młodzież naszej parafii.


Mam nadzieję, że ta pielgrzymka, a szczególnie modlitwa przez wstawiennictwo św. Stanisława Kostki przyczyni się do "powstania z kanapy" naszej młodzieży, jak apelował papież Franciszek. Dystans 130 km pokonaliśmy spokojnie w dobrym towarzystwie i z radością. Ksiądz Krzysztof planuje we wrześniu diecezjalną pielgrzymkę rowerową od św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu do Rostkowa, miejsca urodzenia patrona polskiej młodzieży. Mam nadzieje, że następna wyprawa będzie liczniejsza i będzie okazją do poznania innych osób.


ks. Paweł Paliga

http://www.objawieniepanskie.waw.pl/index.php/patroni-ministrantow